Tuesday, February 24, 2015

Pilomax - szampon i odżywka

Witajcie kochane !
Wracam do was po dłuższej przerwie. W ostatnim czasie miałam sporo pracy, zajmowałam się pisaniem pracy licencjackiej i uczeniem do egzaminów i kolokwiów. Gdy miałam trochę czasu wolnego nie miałam ochoty siadać przy laptopie, spotykałam się z chłopakiem i przyjaciółmi. Teraz kiedy mam trochę więcej wolnego czasu ( albo na razie tak mi się wydaje) postaram się pokazać wam moje kosmetyczne nowości oraz wprowadzić pewną serię postów na blogu, ale o tym już niebawem. Postaram się też o zdjęcia stylizacji ale muszę znaleźć dobrego fotografa, który będzie miał czas kiedy będzie jeszcze jasno na dworzu.

Dziś recenzja dwóch kosmetyków firmy Pilomax Wax. Otrzymałam odżywkę b/s i szampon do codziennego stosowania.


Szampon do codziennego mycia skóry głowy i włosów – myje delikatnie i skutecznie. Nadaje gładkość i połysk włosom, podkreśla ciemny kolor. Odżywia włosy i skórę głowy. Jego konsystencja jest bardzo przyjemna, łatwo rozprowadza się na skórze głowy ( samym szamponem myję tylko skalp, resztę włosów myję wytworzoną pianą). Jego zapach jest nijaki, mi szczególnie nie przypadł do gustu. Włosy nie są przyklapnięte po jego użyciu. Mimo, iż jest to szampon do codziennego stosowania ja używałam go tylko 1 w tygodniu ( ze względu na SLS, którego staram się unikać), dlatego recenzja pojawia się tak późno. Dobrze domywał mi oleje i inne produkty, które stosowałam na całe włosy. ( chcesz wiedzieć więcej ? Zapraszam na wizaż).

Odżywka b/s do włosów ciemnych. Odżywki bez spłukiwania to jest coś co lubię najbardziej ! Świetnie sprawdzają się na moich włosach. Każda dbająca o włosy kobieta wie jak ważne jest używania odżywek b/s dzięki tej zapobiegamy rozdwajaniu końcówek a także chornimy je przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Ponieważ zazwyczaj noszę włosy rozpuszczone taka ochrona jest dla moich włosów niezbędna. ( więcej na wizażu).

Używałyście tych kosmetyków ? A może polecacie jakieś fajne odżywki b/s ? :)

Saturday, December 27, 2014

Snowing!

Wczorajszy dzień spędziłam w domu z rodziną, po obiedzie pojechaliśmy razem do babci na herbatę. Mam dość jedzenia ! Serniki, makowce i ciasteczka spędzają mi sen z powiek :) 
Wieczorem przyjechał do mnie Piotrek, trochę się powygłupialiśmy, potańczyliśmy a potem pojechaliśmy do naszego znajomego, który zaprosił do siebie sporo osób. Oglądaliśmy kabaret oraz " Gdzie jest Nemo?" i śmialiśmy się. Uwielbiam takie luźne dni, kiedy bez żadnych zmartwień mogę spędzać dni ze znajomymi i rodziną. 



Mój wczorajszy strój : koszula, spódniczka i naszyjnik - Oasap. Uwielbiam takie proste zestawy, czarna koszula pasuje do wszystkiego.


Mój tata dostał w pracy prezent świąteczny, w pieknym pudełku było coś co od razu mnie zaciekawiło - herbata. Uwielbiam pić przeróżne herbaty więc tej od razu musiałam spróbować, jest pyszna ! A jej świąteczny wygląd jest po prostu świetny !


Pachnie pięknie, nie jestem w stanie Wam tego opowiedzieć ! Musielibyście sami spróbować :)


Dziewczyna mojego starszego brata co roku daje nam pyszne ciasteczka. W tym roku zrobiła też słodkie choineczki, żałuje że sama nie wpadłam na taki pomysł bo z tego co się zorientowałam są bardzo proste w wykonaniu. Muszę kiedyś je zrobić !

Friday, December 26, 2014

christmas feeling

Dzisiejszy poranek był zdecydowanie najlepszy z całych Świąt. Gdy otworzyłam oczy i chciałam na telefonie zobaczyć, która godzina zobaczyłam że mam sms'a od mojej znajomej " Śnieg!". Szybko podbiegłam do okna i nie mogłam przestać się uśmiechać ! Tak czekałam na ten śnieg.

Wczorajszy dzień spędziliśmy z moimi rodzicami i braćmi w domu, na chwilę przyjechał do mnie Piotrek a wieczorem wyszłam na spacer z koleżankami. Okropnie wiało więc po godzince już byłam spowrotem w domu i piłam gorącą herbatkę z mamą.


Zobaczcie jakiego mam fajnego misia ! :) To prezent mikołajkowy od mojego chłopaka, taki kochany jest ! :*


Nie wiem czemu trzymam się za włosy na każdym zdjęciu, haha ! Może dlatego, że wpadały mi trochę do oczu ? hmm. Na szczęście już w poniedziałek wybieram się do fryzjera, trochę je podetnę mimo iż nie są zniszczone. Wtedy też dodam post na temat ich pielęgnacji :)


Wczoraj założyłam też bransoletkę, którą dostałam od Mikołaja :) Stwierdziłam, że nie będę robiła osobnego postu z prezentami tylko pokażę Wam je stopniowo.



 Dzisiejszy widok z okna :)

Thursday, December 25, 2014

cute christmas look

Wczorajszą Wigilię spędziłam z moją najbliższą rodziną u mojej babci. Było tyle dobrego jedzenia, że dziś czuję się o 10kg cięższa ! Gdy wróciliśmy późnym wieczorem do domu puściliśmy naszą ulubioną płytę z kolędami i razem trochę pośpiewaliśmy. Rozdaliśmy sobie prezenty, cieszyliśmy się przy tym jak dzieci ! :)
O 23 umówiłam się z moim chłopakiem na pasterkę. Zabraliśmy jeszcze Darię i razem pojechaliśmy. Do domu wróciłam przed 2, ledwo stojąc na nogach i usypiając. Zdecydowanie za mało śpię ostatnio. A dziś wstałam znowu dość wcześnie więc nawet za bardzo się nie wyspałam.


Mój wczorajszy strój, niestety nie miałam w pokoju zbyt dobrego oświetlenia ani osoby która zrobiłaby mi zdjęcie.
Mam na sobie nową spódniczkę, która jest niby skórzana, kupiłam ją w CDN Boutique, pasek ze sklepu w Skierniewicach i białą koszulę. Włosy zakręciłam na lokówkę, byłam w szoku bo pomimo wiatru i tylko niewielkiej ilości lakieru trzymały się idealnie przez cały dzień.


Jak co roku mamy żywą choinkę, w domu ślicznie pachnie ! Siedzimy wszyscy razem w salonie i rozmawiamy, popijając przy tym ciepłą herbatę i zajadając się sernikiem i makowcem, mniam !


Wesołych Świąt ! :)

Wednesday, December 24, 2014

home for christmas

Niestety pogoda za oknem nie jest zimowa, brakuje śniegu. Przez to odrobinę nie czuję magii tych Świąt, mam nadzieję jednak, że gdy już będę w gronie rodzinnym wreszcie poczuje, że są Święta. Dobrze, że chociaż dzisiaj nie pada bo wczorajszy dzień był jeszcze gorszy. Musiałam wybrać się na miasto ( niestety zostawiłam sporo rzeczy na ostatnią chwilę ) i zrobić zakupy. Na szczęście mój chłopak pojechał ze mną, nie miałam wczoraj samochodu więc gdybym miała chodzić pieszo to chyba bym oszalała ! :)

Wczoraj po południu zabrałam się za wypieki. Jak zawsze zaczęłam od babeczek i ciasteczek ( przepisy podawałam Wam tu - ciasteczka i babeczki ). Dziś jeszcze muszę zająć się ich "strojeniem", mam kilka pomysłów, postaram się Wam wszystko pokazać w najbliższych dniach :)


W moim domu pięknie pachnie ! W piekarniku piecze się ciasto, tata gotuje barszcz czerwony a ja pakuję prezenty. Niedługo zabieramy się za ubieranie choinki, która jeszcze stoi na dworzu. W tym roku jakoś wyjątkowo późno wstawiamy ją do domu.





Kilka ozdób w moim domu, oczywiście wszędzie stoją też świeczki, bałwanki, choinki czy aniołki. Na zewnątrz mamy powieszone lampki ( które dopiero dziś zaczną się świecić) i napis Wesołych Świąt :) W moim pokoju wisi piękna gwiazda z Ikei, którą ostatnio kupił mi brat.


I już nie potrzebuję innym lapek :)
A teraz zabieram się znowu za pakowanie prezentów a potem chyba muszę coś przekąsić bo czuję, że nie wytrzymam do Wigilii :) Mam nadzieję, że uda mi się tu jeszcze zajrzeć i życzyć Wam Wesołych Świąt :*

Sunday, December 21, 2014

christmas wishes

Hej kochani ! Ja właśnie jestem w trakcie pisania pracy licencjackiej, postanowiłam jednak zrobić sobie krótką przerwę i napisać dla Was post. W poniedziałek muszę moją pracę wydrukować i zanieść do promotora ( tzn. pierwszy rozdział). Na szczęściu już kończę ! Siedziałam nad tym od piątku non stop więc mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Teraz pozostało mi tylko uzupełnić jeden projekt, a później będę mogła w pełni zająć się świątecznymi przygotowaniami.


Jak niektórzy z Was wiedzą - UWIELBIAM ŚWIĘTA ! To na prawdę magiczny czas, chociaż mam wrażenie, że od paru lat, kiedy nie ma śniegu, mój entuzjazm trochę opadł. Uwielbiam jednak kupować prezenty dla mojej rodziny i moich znajomych. 


1. Tablet. Marzę o nim od początku roku akademickiego. Nie zawsze chce mi się nosić te wszystkie wydrukowane notatki albo książki, poza tym szukanie w nich zajmuje bardzo duuużo czasu. Najgorsze jest jednak noszenie laptopa na uczelnię, który jest ciężki. Tablet rozwiązałby moje wszystkie problemy.
2. Kalendarz na 2015 rok. Lubię zapisywać nadchodzące wydarzenia a także, te które już się wydarzyły.
3. Słodyyyyycze :)
4. Książka " Jak dbać o włosy". Totalnie oszalałam na punkcie dbania o włosy więc ta skiążka byłaby idealna.
5. Szczotka Tangle Teezer
6. Szczotka z naturalnego włosia.

A Wy co chciałybyście dostać ? Jeżeli macie jakieś świąteczne posty dawajcie linki na dole :*

Monday, November 17, 2014

Współpraca - Lambre i MyAsia

W ostatnim czasie trafiło mi się sporo kosmetycznych współprac. Miałam dodać te posty już dużo wcześniej niestety dopiero teraz mam więcej czasu żeby dodać post ( dzięki czemu miałam też więcej czasu na przetestowanie kosmetyków:)).
Dziś czuję się już odrobinkę lepiej, nadal mam katar więc tonę w chusteczkach ... Na szczęście głowa już mnie tak nie boli i chyba niedługo podniosę się z łóżka. Do łodzi prawdopodobnie pojadę dopiero jutro, chociaż zastanawiam się nad powrotem dziś. Na razie jednak muszę wypić coś ciepłego :)

Zapraszam na recenzję produktów ze stron Lambre oraz MyAsia.



Kosmetyk, który wybrałam od Lambre to żel do mycia twarzy. Jak wiecie mam cerę problemową więc bardzo zależy mi na tym aby produkt jej nie szkodził. Żel używam codziennie wieczorem po zmyciu makijażu, czasami też rano. Ma dość dziwny zapach, mi osobiście nie bardzo się podoba. Ma jednak cudowne działania, dokładnie oczyszcza i daje wrażenie idealnie gładkiej i czystej skóry. Szkoda tylko, że pudełeczko nie jest przezroczyste bo nie wiem ile go zostało.


Kosmetyki z MyAsia:



Jako, że jesienią i zimą nasze usta wymagają szczególnej ochrony wybór padł na dwa balsamy do ust. Pierwszy z nich jest w sztyfcie - balsam. Noszę go w kieszeni kurtki, dzięki czemu kiedy tylko czuję, że moje usta potrzebują nawilżenia sięgam po niego. Jest świetny! Pięknie pachnie i nadaje ustom dość intensywny różowy kolor, wygląda super.




Balsam do ust - kolejny świetny produkt. Zawsze noszę go w torebce. Jestem tym typem dziewczyny, która bez pomadki czy balsamu do ust nie wyjdzie z domu, haha. Po prostu nie lubię popękanych czy spierzchniętych ust. Fajnie pachnie i świetnie nawilża. Jedyne za czym nie przepadam to wyjmowanie balsamu i jego aplikacja, zawsze ubrudzę coś wokół .. :)


Maseczki do twarzy. Pierwszy raz używałam tych, które nakłada się tak na twarz, zawsze miałam takie które później trzeba zmyć wodą, to była miła odmiana. Maseczki trzeba trzymać dość długo, około 20-30 minut, ja w tym czasie pomalowałam paznokcie :)) Po maseczkach skóra była nawilżona i promienna.


Skarpetki złuszczające - jeszcze ich nie używałam ale postaram się napisać recenzję. Na początku wakacji używałam podobnych i mam same dobre wspomnienia.


Nie wyobrażam sobie makijażu bez podkreślenia brwi, zawsze robiłam to tylko kredką ( mam hennę na brwiach, niestety mam wrażenie że już po tygodniu cały efekt znika...), więc kredka ze szczoteczką jest genialnym rozwiązaniem. ( znajdziecie tu - kredka do brwi ).


Próbki, których jeszcze nie używałam :)

Do następnego :**

Sunday, November 16, 2014

Współpraca - Verona

Cześć kochane ! Wiem, że dawno mnie tu nie było, mam jednak sporo pracy na uczelni i kiedy wreszcie uda mi się ze wszystkim uporać to padam zmęczona i nie mam nawet siły włączyć laptopa. Teraz jednak postanowiłam to zmienić, a ponieważ jestem chora nie mam możliwości zrobienia zdjęć swoich strojów, nadrobię zaległości w moich kosmetycznych nowościach. Cały dzień będę dziś leżeć w łóżku więc znajdę też czas na komentowanie waszych blogów, podawajcie linki na dole. Zamierzam wstać tylko po to żeby pojechać na wybory :)

Już jakiś czas temu dostałam sporą przesyłkę od firmy Verona. ( polub na facebook'u) Ponieważ akurat kończyło mi się mleczko do demakijażu postanowiłam zamówić jedno z dostępnych na tej stronie, dodatkowo potrzebowałam też dobrze kryjącego fluidu. Dzięki uprzejmości pana Piotra otrzymałam jeszcze puder i róż. Dziękuję !


Mleczko do demakijażu
Zawsze mam problem z tym, że produkty do usuwania makijażu podrażniają mi oczy, ten jednak nie powodował niczego takiego, dodatkowo usuwał nawet wodoodporny tusz i eyeliner bardzo dokładnie. Skóra jest po nim lekko ściągnięta, myślę że to zasługa tego iż jest on produktem oczyszczającym, nawilżającym i tonizującym w jednym. Zapach jest przyjemny, pachnie jak większość mleczek do twarzy. Jest bardzo wydajny, mam go już dość długo a wciąż jest go sporo ( używam go codziennie, tylko w weekendy kiedy wracam do Skierniewic używam innych produktów).


Podkład kryjący
Dobór podkładu odpowiedniego dla mojej cery nie należy do prostych, mam cerę problemową ( czasem bardziej, czasem mniej) więc potrzebuję produktu który będzie idealnie krył na wiele godzin. Początkowo obawiałam się, że fluid będzie mi 'zapychał' pory, na szczęście nic takiego się nie działo i moja skóra mogła swobodnie oddychać. Idealnie trafiłam w kolor, nie jest ani za ciemny ani za jasny, dobrze kryje i nie sprawia efektu maski, jest naturalny i wygląda na prawdę dobrze.



Dwa 'prezenty' :) Róż do policzków oraz puder
Bardzo lubię podkreślać swoje kości policzkowe za pomocą róży lub brązerów ( lepsze są dla mnie brązery, dlatego używając tego różu i tak później nakładałam trochę brązera). Puder musi dla mnie sprawiać wrażenie 'lekkiego' ale jednocześnie matującego. Oba produkty są bardzo fajne, dobrze się je nakłada, dobrze się rozprowadzają i długo trzymają. Jedyną ich wadą jest fakt, że bardzo się kruszą w opakowaniu, przez co bardzo szybko się kończą.

Spójrzcie na moje paznokcie ! Kiedy ostatnio miałyśmy więcej czasu z Justyną postanowiłyśmy trochę pokombinować i oto co wyszło :) Jak Wam się podobają ?
bransoletka - Lilou
Ps. W tym tygodniu pojawi się sporo recenzji !

Wednesday, October 29, 2014

Greece - Achillion


Zamek Achillion jest położony na wzniesieniu wśród bardzo wielu drzew. My szłyśmy do niego pieszo ( nie wiem czy można tam czymś dojechać, po drodze nie mijał nas żaden autobus, jedynie mieszkańcy poruszali się samochodami). Droga jest pod górę, a w takim upale wcale nie należy to do najprzyjemniejszych rzeczy. Kiedyś już widziałam pałac Cesarzowej Sisi ( inaczej Elżbiety:)), kiedy byłam w Wiedniu i spodziewałam się że ten będzie równie okazały. Jak się jednak okazało ten zamek był dużo mniejszy i mniej 'bogaty'. Mimo wszystko jednak zrobił na mnie pozytywne wrażenie.



Jestem typem osoby, która jadąc gdzieś nie potrafi usiedzieć w miejscu, albo całymi dniami wylegiwać się na plaży. Lubię coś zobaczyć, coś innego, coś czego nie widzę na codzień.



Nie wstawiam zdjęć ze środka, bo mam ich mnóstwo i sama nie wiedziałabym na które się zdecydować. Wszystko wyskoczy Wam w google gdy wpiszecie Achillion :)
To był nasz ostatni dzień na Korfu, tak tęsknie za moją opalenizną !



Lotnisko na Korfu nie należy do dużych. Szybko odnalazłyśmy odpowiednie miejsce i czekałyśmy na nasz samolot. Z lotu pamiętam jedynie start oraz komunikat, że w Warszawie jest 15 stopni, brrr, potem poszłam spać :)



To był ostatni post z Grecji ! :))

Monday, October 20, 2014

Greece :))

Zdjęcia z Grecji już mi się kończą, to mój przedostatni post z tej serii. Wiem, że możecie być już tą Grecją znudzeni ale chciałam Wam wszystko pokazać ! :) W najbliższym czasie pojawi się sporo recenzji kosmetyków oraz kolejny post na temat pielęgnacji włosów, pojawią się też stroje oraz inne posty, które mam nadzieję przypadną Wam do gustu !

Rano pojechałyśmy do Benitses, tego dnia było wyjątkowo chłodniej, na niebie było sporo chmur, wiał delikatny wiatr.Było na prawdę przyjemnie ! Dobrze było odpocząć chociaż przez chwilę od tego skwaru, poleżeć na leżaku i popatrzeć na fale.


Nie byłabym sobą gdybym czegoś nie kupiła ! haha. Torba z napisem " I love Corfu", jest świetna, mieści się w niej wszystko co potrzeba a do tego to świetna pamiątka.


Mój strój - koszulka - F&F ( Słowacja), spodenki - DIY, okulary - Pepco, torba - Corfu Town :)


Kostium kupiony w H&M :)


Jak patrzę na te zdjęcia to mam ochotę gdzieś wyjechać ! Gdzieś gdzie jest ciepło.




A teraz chciałam Wam pokazać kilka nowości, które dostałam dzięki współpracy z Choies oraz Oasap.






Do następnego :*