Friday, September 12, 2014

Oasap giveaway !

Cześć dziewczyny !
Dzisiaj przychodzę do Was z konkursem, który organizuję wraz z Oasap ! Nie będę przedłużać i od razu przejdę do tego co możecie wygrać ! W konkursie udział mogą wziąć zarówno osoby posiadające bloga oraz te która bloga nie mają :)


1. klik 2. klik 3. klik 4. klik 5. klik
Moim faworytem jest sukienka numer 1, można ją nosić jako bluzkę - zobaczcie same ! 

Zasady konkursu :
1. Zarejestruj się na stronie www.oasap.com
2. Polub stronę Oasap na jednej ze stron :
3. Jeśli możesz zaobserwuj mojego bloga i skomentuj mój poprzedni post my hair secrets ( będzie mi baaardzo miło :))
4. W komentarzu pod tym postem zostaw swój adres e-mail, na którym zostało założone konto na stronie  www.oasap.com oraz napisz " biorę udział"

Konkurs odbędzie się jeśli do udziału zgłosi się minimum 50 osób !

Zapraszam Was również do obejrzenia tej ślicznej bluzy !


Powodzenia :)

Thursday, September 11, 2014

My hair secrets ...

Witajcie kochane :) Dziś mała przerwa od postów z Grecji. Postanowiłam, że na moim blogu raz na miesiąc lub dwa będą się pojawiały posty na temat pielęgnacji moich włosów. Postaram się Wam pokazać kosmetyki, które moim zdaniem są na prawdę godne polecenia.


Po obcięciu włosów, postanowiłam że w końcu doprowadzę je do porządku. Wcześniej prawie codziennie suszyłam i prostowałam włosy. Dodatkowo nie przejmowałam się za bardzo czego używam a odżywkę lub maskę nakładałam bardzo rzadko.

Szampony
Na ten moment używam 3 powyższych, ostatnio moim ulubionym jest Aussie, przepięknie pachnie. Dodatkowo moje włosy są po nim na prawdę miękkie i gładkie. Fajnie się układają.

Szampon, który widzicie po środku dostałam dzięki współpracy z fryzomania.pl , mam go już dość długo więc jak widać jest bardzo wydajny. Zauważyłam, że od kiedy używam tego szamponu moje włosy są zdrowsze i mniej się przetłuszczają ( włosy myłam kiedyś codziennie a teraz mogę co 2-3 dni). Moje włosy są teraz odżywione. Początkowo myślałam, że ten szampon mi się nie spodoba, słabo się pienił i ciężko było mi go rozprowadzić na włosach, jednak gdy zobaczyłam jakie są efekty ten szczegół jakoś przestał mnie denerwować. Mogłabym ten szampon polecić każdemu, włosy świetnie pachną i dobrze się układają.


Odżywki bez spłukiwania
Uwielbiam odżywki w sprayu bez spłukiwania, włosy po nich świetnie pachną, nie elektryzują się chociaż wcześniej mi się to dość często zdarzało. Używam tych odżywek na zmianę po każdym myciu spryskuję wilgotne lub suche włosy i układam jak zwykle. Odżywki te zapobiegają puszeniu się włosów a także rozdwajaniu się końcówek.


Ochrona końcówek 
Serum z Avon'u to mój numer 1. Uwielbiam ten produkt, przepięknie pachnie a końcówki dzięki niemu są chronione przed różnymi czynnikami ( wiatrem czy słońcem). Ponieważ prawie zawsze noszę rozpuszczone włosy muszę o nie szczególnie dbać niż gdybym nosiła je związane.


Odżywka i balsam
Odżywkę do włosów z Yves Rocher uwielbiam, pięknie pachnie a dodatkowo po jej użyciu moje włosy są gładkie i łatwo mogę je rozczesać. Green Pharmacy odkryłam niedawno, któregoś razu zobaczyłam, że dziewczyna mojego brata ma takie kosmetyki i postanowiłam spróbować. Balsam jest świetny, koniecznie spróbujcie tym bardziej, że ceny są na prawdę niskie !


Oleje
Na zdjęciu brakuje oleju arganowego, którego używałam i był na prawdę fajny. Jeżeli chodzi o oleje to nakładam je bardzo często na całą noc ( olei monoi lub olej arganowy) lub na 2-3 godziny przed myciem ( zależy ile mam czasu). Olejek łopianowy z Green Pharmacy ma pobudzać wzrost włosów ( używam go od miesiąca, więc efektów jeszcze za bardzo nie zauważyłam ). Olei monoi ( możecie kupić tu - www.e-naturalne.pl ) pachnie przepięknie ! Czasami używam go też po myciu żeby zabezpieczyć końcówki.


Masło Shea
To masło mam ze strony cosmospa.com.pl, używam go do skóry głowy oraz do włosów. Jest dość twarde więc trzeba je podgrzać przed użyciem ale na szczęście później nie ma problemów z jego zmyciem. Świetnie wpływa na włosy.

Jeżeli chodzi o odżywkę lub balsam używam te produkty po każdym myciu włosów ( kilka razy tylko zapomniałam), olej na włosy nakładam 3 razy w tygodniu, prawie przed każdym myciem. Olejek łopianowy używam raz w tygodniu.

Odżywianie od wewnątrz
Obecnie piję tylko pokrzywę ( nie za bardzo mi smakuje, chociaż trochę się już przyzwyczaiłam), planuję kupić skrzyp i bratka. Pokrzywa ma również dobry wpływ na cerę ( niestety na początku wszystko zaczyna wychodzić i możemy wyglądać gorzej niż wcześniej, na szczęście szybko to mija).

Peeling skóry głowy
Peeling wykonuję raz góra 2 razy w miesiącu. Mój ulubiony to peeling kawowy ( mieszamy kilka łyżeczek kawy z kilkoma łyżeczkami szamponu a następnie delikatnie masujemy skórę głowy), jest tylko trochę kłopotliwy, miałam trochę problemów z jego wypłukaniem. Drugi peeling, który wykonywałam to peeling cukrowy ( trochę cukru i trochę szamponu). Genialnie oczyszcza skórę głowy.

A Wy jak dbacie o włosy ?

Saturday, September 6, 2014

Greece (part 1)

Grecja jest piękna ! Niewątpliwie postaram się jeszcze odwiedzić inne greckie wyspy ( może w następnym roku? hmmm, fajnie by było:)). Przede wszystkim panuje tam niesamowity klimat, ludzie są bardzo mili i serdeczni, zawsze pomocni. Poznałam tam masę świetnych ludzi, za którymi będę tęsknić ( chociaż większości z nich pewnie nigdy już nie spotkam... ), to dzięki nim ten wyjazd nabrał takiego a nie innego charakteru. Uwielbiam podróże, a wyjazd na Korfu był jednym z najlepszych na jakie udało mi się pojechać.

Pierwszego dnia, oprócz pływania w basenie i kąpieli w morzu ( link do posta - klik ), postanowiłyśmy z Agatą wybrać się na spacer po miasteczku w którym mieszkałyśmy. W Peramie, poza paroma tawernami i hotelami, nie ma zbyt wiele do oglądania. Przeszłyśmy się jednak krętą ulicą, bez chodników ani latarni, wieczorem robiło się na prawdę niebezpiecznie bo ludzie jeźdzą na prawdę szybko jak na takie wąskie i kręte uliczki, żeby zobaczyć naszą okolicę. Widoki na morze oraz roślinność były niesamowite.



To jeszcze zdjęcie na terenie hotelu, piękne kwiaty. Właśnie takich kolorów teraz najbardziej mi brakuje w Polsce. Jednak idzie jesień,  a jesień ten w jakiś sposób jest piękna ( tylko niech nie pada zbyt często i będę zadowolona). Chciałabym jeszcze gdzieś wyjechać, marzy mi się wyjazd w listopadzie lub na początku grudnia, zobaczymy co uda mi się wymyślić. Trzymajcie kciuki :)


Widok na Mysią Wyspę ( o której już w następnym poście :)). Na początku nie wiedziałyśmy w ogóle czy coś się tam znajduje, jednak gdy się przyjrzałyśmy zobaczyłyśmy biały budyneczek ( który potem okazał się kościołem) i mnóstwo drzew. Znalazłyśmy ogłoszenie, że przepłynięcie na tą wyspę to tylko 2euro, więc na następny dzień zaplanowałyśmy tam wycieczkę wraz z naszymi znajomymi.



Ktoś wie co to jest ? :)

Thursday, September 4, 2014

KORFU :)

Cześć kochani ! Dziś przychodzę do Was z pierwszą porcją zdjęć z moich wakacji ( zrobiłam ich tyle, że dodawanie postów ze zdjęciami z Grecji prawdopodobnie skończę w grudniu, haha ! ). Ten tydzień minął mi zdecydowanie za szybko i ciężko mi teraz wrócić do codzienności a przede wszystkim przyzwyczaić się, że teraz niestety nie jest już tak ciepło. 

Wylot miałyśmy z Warszawy o 3.45 więc na lotnisku byłyśmy po 1. Udało nam się bardzo szybko załatwić odprawę bagażową i poszłyśmy pochodzić po sklepach w strefie bezcłowej. Potem poszłyśmy do naszego wyjścia i czekałyśmy aż będziemy mogły wejść na pokład, niestety nasz lot chwilkę się opóźnił ale w Korfu byliśmy o zaplanowanej godzinie ( niech mi ktoś to wytłumaczy, mieliśmy spóźnienie około 30 minut a samolot i tak był na czas na lotnisku w Korfu, jak to działa ?:)).



Lądowanie na Korfu było okropne, myślałam że rozsadzi mi głowę, uszy mi się zatykały i nic nie słyszałam. Na szczęście gdy tylko dotknęliśmy ziemi wszystko mi przeszło. 

czekamy na odjazd autobusu, który zawiezie nas do hotelu 
Pierwszego dnia gdy dojechaliśmy do hotelu musiałyśmy czekać na pokój, poszłyśmy więc przejść się po hotelu i zjadłyśmy obiad. Później spędziłyśmy większość dnia na basenie, po prostu musiałyśmy odpocząć i skorzystać z pięknej pogody która zachęcała do kąpieli w chłodnym basenie,




Uwielbiam spędzać tak czas, siedzieć przy basenie, moczyć nogi w chłodnej wodzie i popijać colę z lodem, mmmm ! Cudownie!






Następnie przeszłyśmy się na plażę, która znajdowała się około 100 metrów od hotelu. Niestety ta plaża nie miała łagodnego zejścia i trzeba było schodzić z pomostu do wody, która sięgała mi do pasa.. Woda była jednak dość ciepła więc weszłyśmy i popływałyśmy trochę, najgorsze były kamienie, żałowałam że nie wzięłam moich butów do pływania.

Już niedługo kolejne zdjęcia :) Myślę, że posty z Grecji będę przeplatała też innymi, trzymajcie się !

Monday, August 25, 2014

Holidayyyy !

Cześć :) Przychodzę do Was z krótkim postem a raczej zagadką. Własnie jestem w trakcie pakowania walizki, prasowania ubrań i szukania wszystkiego po całym domu. Dziś w nocy razem z moją koleżanką Agatą jedziemy do Warszawy i lecimy na wakacje, a dokąd ? Niech podpowiedzią dla Was będą te zdjęcia.



Jak myślicie dokąd się wybieramy ?:)

Sunday, August 24, 2014

rainy day well spent!

Wczorajszy dzień spędziłam razem z rodzicami w Łodzi, mieliśmy sporo do zrobienia w mieszkaniu. Postanowiliśmy zrobić mały remont, więc było dużo sprzątania, przestawiania itp. Nie lubię remontów, lubię jednak efekt po. Kiedy w mieszkaniu pachnie jeszcze farbą i wszystko wygląda tak świeżo i ładnie. Czeka na nas jeszcze sporo pracy jednak na razie mam inne rzeczy na głowie, którymi w tym momencie muszę się zająć w pierwszej kolejności.


Ponieważ (znowu!) było nieco chłodniej założyłam (znowu!) długie spodnie, które parę dni temu kupiłam w Chińczyku ( Daria zaraziła mnie zakupami w tym sklepie :)). Są z wyższym stanem i z przodu mają taką jakby koronkę, której niestety nie widać na zdjęciach ... Do tego założyłam trampki i bokserkę z House w tym samym kolorze, pod bokserką miałam czarny top, którego nie widać. Kamizelka jeansowa, o której istnieniu prawie zapomniałam, wczoraj okazała się bardzo przydatna. Torebeczka również kupiona w Chińczyku, a okulary z Pepco ( również kupione kilka dni temu).


Na każdym zdjęciu kolor moich włosów wygląda inaczej, że niedługo sama nie będę wiedziała jak wyglądają w rzeczywistości. Poza tym bardzo mnie kusi, żeby je jakoś przefarbować jednak boję się że się poniszczą...


Kiedy koło 19 skończyliśmy wszystko ( no prawie wszystko:)) w mieszkaniu, postanowiliśmy przejechać się na małe zakupy do Ptaka. Pierwszy raz tam byłam ( chociaż moi rodzice twierdzą inaczej :)). Udało mi się kupić kilka rzeczy na zbliżający się wyjazd, ale o tym w następnym poście !

Wednesday, August 20, 2014

wednesday happiness

Brrrrr, ale zimno! Koniec sierpnia zazwyczaj bywa dość chłodny, szybko się robi ciemno a w nocy jest bardzo zimno. Przekonałam się lepiej o tym wczoraj, kiedy to zaprosiłam do siebie kilkoro znajomych i mieliśmy siedzieć na tarasie. Nasze spotkanie przeniosło się do domu, gdzie oczywiście było za gorąco a otworzone okno nic nie pomagało. Siedzieliśmy więc u mnie w pokoju, gadając, śmiejąc się i opowiadając różne śmieszne historie z przeszłości. Piliśmy colę i piwka, cieszyliśmy się swoim towarzystwem. W nocy poszliśmy się przejść, dobrze że nie padało, ale wiał dość silny i zimny wiatr.


Niestety taką mamy deszczową pogodę.. Tak jak tydzień temu, kiedy wybrałam się z Piotrkiem do Rawy Mazowieckiej żeby spotkać się z moją Justyną i jej Bartkiem. rano było gorąco, świeciło słońce i była piekna pogoda, gdy jechalismy do Rawy zaczęło padać chociaż nadal było ciepło, na tyle że mimo deszczu weszłyśmy z Justyną do zalewu ( co tam że woda była zimna i było ciemno :)). Tęskniłam za Justyną a w tym roku nie miałyśmy możliwości w wakacje zobaczyć się na dłużej...


Mam na sobie, ostatnio ulubione, białe trampki. Mimo, że częściej je piorę niż noszę to na ten moment chyba moje ulubione buty, wygodne jak żadne inne ! Kupiłam je w Stepie, spodnie kupione w jakimś sklepie w moim mieście, torebeczka z Chińczyka, koszula i naszyjnik z Oasap, skórzana kurtka z Pull&Bear.

Idę poczytać książkę i coś zjeść, ostatnio ciągle jem :) Trzymajcie się !

Tuesday, August 19, 2014

CosmoSPA

Witajcie ! Dzisiejszy post chciałabym poświęcić recenzji jednego z produktów, który otrzymałam dzięki współpracy z CosmoSPA. Jestem prawdziwym świrem jeśli chodzi o kosmetyki naturalne oraz o domowe SPA. Zawsze kiedy mam więcej wolnego czasu staram  się go wykorzystać aby w jakiś sposób zadbać o swoje ciało czy włosy.

W ramach współpracy z CosmoSPA otrzymałam do przetestowania aż 4 pełnowartościowe produkty. Trzy zachowałam dla siebie, natomiast jeden z nich podarowałam mamie chociaż muszę się przyznać, że zdarza mi się go używać :)


Recenzję powyższy produktów będziecie mogli zobaczyć już niedługo. Postanowiłam, że co miesiąc będę dodawała teraz posty w których będę opisywała moją pielęgnację włosów, a ponieważ moja świadoma ich pielęgnacja zaczęła się miesiąc temu już niedługo możecie się spodziewać tego typu postu, z wykorzystaniem masła shea oraz oleju arganowego.

Dziś chciałam Wam pokazać, moim zdaniem, absolutny hit! Przyznam się, że nigdy wcześniej nie słyszałam o takim sposobie dbania o stopy więc była lekko zaskoczona tym co zobaczyłam. Jednak od czego ma się internet ? Szybko znalazłam kilka niezbędnych informacji i postanowiłam wypróbować złuszczającą maskę do stóp w formie skarpet.



Przyznam się Wam, że kiedy zaczęłam oglądać jak stopy wyglądają po użyciu skarpetek złuszczających miałam ochotę wyrzucić je do kosza. Jednak kusiło mnie żeby spróbować, poza tym są wakacje i często pokazujemy teraz nasze stopy. 

Skarpetki można użyć na dwa sposoby : złuszczające i efekt przeciwpotny. Ja wybrałam pierwszą opcję.

Efekt złuszczania.
Przed wykonaniem zabiegu wymocz stopy w misce lub weź kąpiel. 
Następnie osuszone stopy włóż na 90 minut do woreczka szczelnie go
zamykając. Na worek foliowy nałóż skarpety by płyn przylegał 
dokładnie do 
skóry. Po upływie czasu ściągnij folię i dokładnie umyj nogi. Efekt złuszczania wystąpi od 5 do 7 dni. Całkowity proces złuszczania może potrwać do 2 tygodni. W przypadku grubego naskórka może być potrzeba użycia maski ponownie.
Kolejny zabieg można wykonać po 2 tygodniach od wykonania pierwszego zabiegu.
W trakcie trwania procesu złuszczania nie należy skóry stóp natłuszczać
balsamem.


Wybrałam najgorszy czas do robienia tego zabiegu, następnym razem będę pamiętać żeby zrobić to przed wakacjami albo po. Przez 3 tygodnie musiałam unikać sandałków i innych butów, które odkrywały moje stopy. 
Po wyjęciu stóp ze skarpetek i dokładnym ich umyciu skóra wyglądała w sumie normalnie, była trochę napięta jakby zaraz miała pęknąć. Przez kolejne kilka dni (4-5) nie działo się totalnie nic. Skóra wyglądała dość dziwnie ale ani nie odchodziła ani nie pękała. Po tych 5 dniach nagle coś zaczęło się ruszać, skóra między palcami zaczęła mi odchodzić, jednak bardzo powoli. Tak też było przez następne dni, dopiero około 10 dnia ( po długiej kąpieli w basenie) zauważyłam że skóra zaczyna odchodzić, może nie wielkimi płatami ale odchodzić. I tak ciągnęło się to przez ponad 2 tygodnie... Efekt złuszczania trwał u mnie bardzo długo, mimo codziennych kąpieli w basenie oraz moczenia wieczorami stóp w ciepłej wodzie. To zdecydowanie minus tej maski. Natomiast ogromnym plusem jest cena oraz efekt, moje stopy są jak u małego dziecka, gładkie i delikatne.

Ponieważ ja sama nie mogła patrzeć na moje stopy, nie mam zdjęć jednak zostawię dla was to co znalazłam w google ( tylko dla ludzi o mocnych nerwach :)). - klikkkk
U mnie nie było tego aż tak widać bo (mimo że nie można) odrywałam bądź odcinałam skórę.

Używałyście kiedyś takiej maski? Jak dbacie o stopy? :)

Wednesday, August 13, 2014

Wedding ♥

Cześć misie! 
Sierpień zaczął się bardzo pozytywnie i mam nadzieję, że tak też się skończy. Na początku sierpnia byłam na weselu, to było chyba najlepsze wesele na jakim byłam do tej pory. Orkiestra była genialna! Mimo, że nie przepadam za Disco Polo ( lubię niektóre kawałki ) a orkiestra grała je bardzo często, bawiłam się jak nigdy przy takiej muzyce. Jak będę urządzała wesele muszę koniecznie wziąć do nich namiary od Marcina i Marty. Sala na której odbywało się wesele była piękna, nie były potrzebne żadne balony itp, żeby wszystko wyglądało idealnie. Tylko w niektórych miejscach stały kwiaty i świece, a to zdecydowanie wystarczało.




Obiecałam, że pokażę Wam moją fryzurę. Pomimo, że miałam się sama uczesać, na tydzień lub 2 przed weselem zmieniłam zdanie. Wybrałam się do fryzjerki, do której ( wyjątkowo) mam zaufanie. Fryzura utrzymała mi się całą noc a może utrzymała by się jeszcze dłużej gdybym idąc spać nie powyjmowała wsuwek. 



Długo nie mogłam znaleźć butów, które pasowały by mi do sukienki ( a raczej do mojej wizji tej sukienki :)). Kilka dni przed weselem pojechałam z mamą, zupełnie przypadkiem, do nowo otwartego w moim mieście centrum chińskiego. Gdy tylko zobaczyłam te buty, wiedziałam że muszę je kupić.


Na koniec kupiłam pasek ( najdroższy pasek w moim życiu, nigdy więcej... ) i biżuterię. Ponieważ pasek był złoty, kupiłam złote bransoletki i naszyjnik. Biżuterię kupiłam w Pepco.


Niestety nie miałam kiedy zrobić zdjęć mojego makijażu, a szkoda bo byłam u kosmetyczki :)

Friday, August 8, 2014

more, more, moreeee !

Wczoraj widziałam się z Olą, początkowo miałyśmy w planach przejechać się gdzieś rowerami jednak zbierało się na burzę i postanowiłyśmy pojechać samochodem. Pojechałyśmy do miasta na lody, posiedziałyśmy trochę na rynku i rozmawiałyśmy. Za chwilę zaczęło padać więc pojechałyśmy samochodem nad zalew. Niestety później pogoda była już coraz gorsza więc nie miałyśmy nawet co robić, wyjazd do Mc'a był najlepszym pomysłem.


Pomimo, że te koronkowe spodenki mam w swojej szafie chyba rok dopiero wczoraj odcięłam od nich metkę. Jakoś wcześniej nie miałam na nie pomysłu. Wczoraj jednak postanowiłam je założyć, bardzo podoba mi się to że z przodu wyglądają jak spódniczka. Spodenki znajdziecie na www.oasap.com


Naszyjnik, który też możecie zamówić na www.oasap.com, idealnie pasował mi do sandałów, które kupiłam ostatnio z Cropp'ie. Torebka jest kupiona w chińskim centrum a czarna koszula zamówiona na www.stylepit.pl


A teraz uciekam bo wieczorem wybieram się na grilla i teraz muszę sporo pomóc rodzicom przy malowaniu. Uwielbiam malować pomieszczenia, wybierać kolory, dodatki i tego typu rzeczy. A Wy jakie macie plany na dziś ?

Thursday, August 7, 2014

There are so many beautiful reasons to be happy

Witajcie kochani ! Chciałam tu dziś pojawić się ze zdjęciami z wesela jednak postanowiłam, że dodam wczorajszy strój. A zdjęcia z wesela powinny pojawić się już niedługo! :)

Ostatnie dwa dni spędziłam na prawdę miło. W sumie nie robiłam nic szczególnego, jeździłam po mieście, siedziałam nad zalewem, byłam w lesie nad Balatonem. Ten kto jest ze Skierniewic na pewno kojarzy Balaton w lesie, kiedy byłam młodsza chodziłam się tam kąpać ze znajomymi teraz woda jest zbyt brudna żeby można było sobie na to pozwolić. Mimo wszystko spacer po lesie należy do bardzo przyjemnych, tym bardziej jak spędza się czas z bliską osobą. Jest cicho i spokojnie.


Strój : buty - CCC (chyba), legginsy - Pull&Bear, koszula - H&M, bransoletka i naszyjnik - Pepco, torebeczka - Chińczyk


Na zdjęciach chociaż trochę możecie zobaczyć jak obcięłam włosy. Może tego tak bardzo nie widać ale są zdecydowanie krótsze, mam też jasne pasemka. Lepiej to zobaczycie gdy wstawię zdjęcia fryzury z wesela.

Miłego dnia!

Tuesday, July 29, 2014

Summer is magic !

haha, ale woda nam śmieszne zniekształciła stopy!
Dzisiejszy wypad na miasto z mamą  mogę zaliczyć do udanych, pomimo takiego upału wytrzymałyśmy na mieście chyba ze 3 godziny. Wreszcie kupiłam sukienkę na wesele, które mam już w ten weekend, jeszcze tylko torebka i buty, sukienkę na poprawiny już znalazłam, muszę ją tylko pójść i kupić. Mam nadzieję, że w sobotę i niedzielę będzie troszkę chłodniej, inaczej wszyscy się ugotujemy, najpierw w kościele a potem na sali weselnej. Uwielbiam wesela, mają swój specyficzny klimat, którego nie poczujemy na żadnej innej imprezie. Poza tym to jedna z najlepszych okazji kiedy można spotkać całą rodzinę razem. W sobotę mam na 10.30 fryzjera, mam już nawet wybraną fryzurę, mam nadzieję, że tym razem wszystko pójdzie po mojej myśli! Nie lubię fryzjerów :)


Każdą wolną chwilkę spędzam w basenie, dzięki chłodnej wodzie można się ochłodzić. Wczoraj przyszła do mnie koleżanka i spędziłyśmy cały ranek pływając w basenie. Później poszłyśmy z Agatą po Darię i razem poszłyśmy na lody. Musiałyśmy bardzo szybko je jeść bo od słońca szybko się rozpuszczały. Mimo szczerych chęci nie dało się wysiedzieć na dworzu. Na dzisiejsze popołudnie mam podobne plany, chociaż tym razem to ja idę do koleżanki na basen. Tak na prawdę to dopiero drugi tydzień moich wakacji. Tak się cieszę, że mam wolny jeszcze cały sierpień i wrzesień :)

Sunday, July 27, 2014

summertime & easy living

Uwielbiam lato! Uwielbiam kiedy dzień zaczynam od mrożonej kawy z dużą ilością lodu, czytając książkę i słuchając radia. W międzyczasie piszę sms'y i rozmawiam z mamą. Potem szybki prysznic, ubieram się w kostium kąpielowy i idę do basenu. Mogłabym spędzić tam cały dzień, woda ma idealną temperaturę. Wieczory (noce) spędzam ze znajomymi, siedząc na dworzu, śmiejąc się.
Nareszcie mogę poczuć, że są wakacje. W piątek ostatni raz byłam w pracy, teraz czeka mnie zasłużony odpoczynek. Coraz intensywniej szukam wakacji, pojawia się wiele nowych ofert więc staram się niczego nie przegapić.



Jak patrzę na te zdjęcia to tęsknie za moimi dawnymi włosami ! Ostatnio udałam się do fryzjera i zmieniłam swoją fryzurę. Nie mówię tu tylko o ufarbowaniu, mam teraz dużo krótsze włosy. Poza tym ostatnio mam na prawdę obsesje na ich punkcie. Zaczęłam bardzo o nie dbać. Mam nadzieję, że  będą teraz w coraz lepszej kondycji.
Strój : balerinki - H&M, spodenki - DIY, koszulka - Tally Wejil, torebka- F&F ( Słowacja), bransoletka - Children of the grave, okulary - firmoo.com



Kiedy miałam więcej wolnego czasu postanowiłam zrobić porządek w mojej szafie. Kiedy sprzątałam znalazłam stare jeansowe spodnie których już nie noszę. Stwierdziłam, że trochę je przerobię. Obcięłam nogawki, zrobiłam przetarcia z przodu i tyłu i poszarpałam je na dole. To nic trudnego !


Breloczek od bransoletki, którą mam na zdjęciu. Niesamowite, że ktoś potrafi ulepić coś takiego z modeliny, ja nie mam w ogóle do takich rzeczy talentu :)