Na szczęście weekend ! Mimo, że jeszcze mam wolne te dni cieszą mnie jakoś bardziej. Przede wszystim w domu jest cała moja rodzina :) Dziś jest sobota i od razu przypomina się jak dokładnie tydzień temu byłam na dyskotece ze znajomymi, było mega fajnie ! W sumie pierwszy raz byłam w tym klubie i akurat trafiłam na piana party, haha ! Ogólnie nie spodziewałam się aż takiej ilości piany :O Ale muszę przyznać, że mimo że byłam cała mokra, było mi cholernie zimno, pokręciły mi się włosy i zmył mi się cały makijaż, to była jedna z lepszych imprez na jakich byłam. Na pewno ją na długo zapamiętam :)
Ten tydzień minął mi spokojnie. Większość czasu spedzałam w domu a później wychodziłam z Darią lub Agatą. Udało mi się nawet zafarbować Darii włosy ( jestem mistrzem!! haha), oczywiście było mnóstwo śmiechu bo ona oczywiście się kręciła i ubrudziłam jej całą szyję i uszy, próbowałyśmy to zmyć dosłownie wszystkim ! Perfumami, pastą do zębów, zmywaczem i płynem do płukania jamy ustnej, haha . Na szczęście prawie wszystko zeszło ( farba była czarna :O). Wczoraj większość dnia spędziłam pomagając tacie, musiałam umyć cały basen bo chcemy wreszcie wypuścić z niego wodę. Meczyłam się z tym chyba ze 2 godziny ... Później gotowałam obiad i oczywiście musiałam się skaleczyć ! Na dziś nie mam jakiś większych planów ale pewnie wszystko wyjdzie w praniu :)
A teraz kolejna dawka zdjęć z Łeby ( ale Was tym męczę ! :)).
Jak wcześniej mówiłam, piękną pogodę mieliśmy każdego dnia. W ten dzień cały ranek spędziliśmy na plaży a potem się na chwilę rozdzieliliśmy. Ja z Justyną poszłyśmy do portu. Tam pospacerowałyśmy, kupiłyśmy okropnie długie żelki i watę cukrową. Znalazłyśmy też fajny statek, którym przepłynęliśmy się jednego dnia.
Co mam na sobie : balerinki - Step, spódniczka -
zalando.pl , bluzka - H&M, kurteczka - Vero Moda, zegarek - Q&Q, torba -
yeswalker.com
Przy porcie jest wesołe miasteczko. Jest kilka fajnych ( ale też przerażających) karuzeli. Na rzadną jednak nie weszłyśmy ja czekam na Skierniewickie Święto Kwiatów, Owoców i Warzyw i wtedy zaszaleję, haha ! :)
Wieczorem skoczyliśmy na imprezę na plażę, do klubu Costa Dorata. Muzyka była na prawde fajna, było sporo ludzi. Część imprezy przetańczyliśmy a część przesiedzieliśmy na tarasie, gdzie był piekny widok na morze. Ludzie puszczali lampiony i widok był niesamowity.