Ten post miałbyć już dawno, jedniak nie miałam kiedy go dodać bo niespodziewanie wyjechałam na kilka dni. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i oooooto jestem :) Mam mnóstwo zdjęć z Mikołajek, nie wiem nawet od których zacząć. Myślę, że będzie kilka takich postów na temat tego wyjazdu, zauważyłam że je lubicie. TO DO DZIEŁA !
Miszkaliśmy w domkach w lesie nad samym jeziorem. Początkowo myślałam, że komary nie dadzą nam żyć, ale jak się okazało na Mazurach jest ich mniej niż w Skierniewicach ! :o Przyznam szczerze, że zawsze wyjazdy nad jeziora kojarzyły mi się z bąblami od ugryzień komarów i strasznymi żagówkami ( do których bardzo szybko się przekonałam :)). Tymczasem byłam mile zaskoczona, że wyjazd do Mikołajek tak mi się spodobał, przekonałam się że mazury, jeziora, żaglówki, statki, jachty ... nie są wcale takie straszne.

Od domku mieliśmy minutę nad jezioro, do przystani. Mikołajki są miastem, które bardzo przypomniało mi Chorwację. Głównie dlatego, że domki były tak blisko jeziora i mają czerwoną dachówkę. Ogólnie to dość cichce i spokojne miasto, można wypocząć. Ludzie przyjeżdzają tu głównie pływać żaglówkami itp. Dokładnie w takim celu w jakim my przyjechaliśmy. Mój tata ma patent żeglarski i uwielbia jeziora. Mi początkowo ten pomysł, wyjazdu na mazury, nie przypadł do gustu. Ale jestem zadowolona, chyba jedne z lepszych wakacji na jakich byłam :)
Całe dnie spedzaliśmy na jeziorze :) Na pierwszym zdjęciu widać mojego brata Szymona z moim tatą. My z mamą pływałyśmy akurat rowerkiem i robiłyśmy zdjęcia. Pływanie taką łódką jest baaaaardzo męczące, najważniejsza jest praca rąk więc często zakwasy są normalnością, haha :)
Na drugim zdjęciu widać żaglówki, akurat ten dzień był kiepski, wg nie wiało. A o to chodzi ! Na szczęście kiedy my pływaliśmy wiatr był idealny.
Zdjęcie robione na moście/kładce którą przechodziło się na drugą stronę miasta.
Co mam na sobie : okulary -
Firmoo , koszulka -
chicnova , jeansowe spodenki - Butik, zegarek Q&Q, buty z H&M, torba -
yeswalker
Większość restauracji mieści się nad jeziorem, koło portów. Jedzenie w nich jest przeeeeeeepyszne. A jakie to miłe kiedy nie trzeba nic robić, ani zmywać po gotowaniu, haha ! Jednego dnia zamówiłam sobie naleśniki z bitą śmietaną i owocami sezonowymi. Ojjj, pyszności !
Pod poprzednim postem jest tak mało komentarzy, bo kiedy chciałam zaakceptować więcej przypadkiem kliknęłam USUŃ.. oczywiście nie wyskoczyło mi ' Czy na pewno chcesz usunąć?' tylko wszystko się skasowało :C